Petzl NAO to najnowsza czołówka lidera oświetlenia outdoorowego w której zebrano wszystkie nowinki technologiczne z ostatnich kilku lat. Ledy Cree XP-G jako źródło światła, ogniwo LI-Ion 18650 jako źródło zasilania, programowanie trybów i ładowanie za pośrednictwem USB. Coś jeszcze ? Nowy system nośny Zephyr i system „Reactive” automatycznie dopasowujący intensywność światła do potrzeb użytkownika...

 

Trochę danych marketingowych (no może więcej niż trochę).

Petzl NAO - latarka czołowa z akumulatorem i technologią REACTIVE LIGHTING - automatycznie dostosowującym się oświetleniem.

Latarka czołowa NAO dzięki czujnikowi światła automatycznie i błyskawicznie dostosowuje światło dwóch mocnych diod do potrzeb, zapewniając większy komfort, zmniejszając ilość manipulacji do minimum oraz wydłużając czas świecenia.

  • Dostępne są dwa tryby oświetlenia: REACTIVE LIGHTING / stały
  • Oświetlenie można personalizować dzięki programowi OS by Petzl
    - regulacja natężenia światła, czasu i zasięgu świecenia w zależności od potrzeb, 
    - możliwość zaprogramowania do 4 profili, dostępnych z poziomu czołówki,
    - do 5 poziomów oświetlenia dla danego trybu,
  • Akumulator litowo-jonowy:
    - kolorowy wskaźnik rozładowania akumulatora,
    - akumulator może być w razie potrzeby zastąpiony dwoma bateriami AAA.
  • Wielofunkcyjny wyłącznik z blokadą, uniemożliwiający przypadkowe włączenie się latarki.
  • Dobra stabilność na głowie dzięki regulowanej opasce Zephyr.
  • W opcji zestaw "belt", dzięki któremu odłączyć akumulator i transportować go przy pasie by zmniejszyć ciężar na głowie lub w kieszeni chroniąc go przed niskimi temperaturami.
  • Cena : 535 zł.

Wrażenia

Ładna, stosunkowo lekka (zamiast katalogowych 187 waży 190g, ale to niewielka różnica) wygląda na lampkę dopracowaną w każdym szczególe. Żadnych kantów poza włącznikiem - sam włącznik jest duży i bardzo prosty w obsłudze. „Oko saurona” - jak niektórzy nazywają czujnik światła, przykuje uwagę każdego klienta ;).

Petzl NAO out of the box.

Od razu rzuca się w oczy ilość złączy na kablu zasilającym - zobaczymy, czy w przyszłości nie będzie z tym problemów.

Nowy system nośny ustawia się wręcz banalnie - wystarczy nacisnąć blokadę i zaciągnąć/popuścić sznurek z tyłu głowy. Czołówka trzyma się na głowie bardzo pewnie a mocowanie pojemnika baterii w 4 punktach znacznie zwiększa jego stabilność w czasie biegu.

Co w środku pisczy ?

Tym razem Petzl nie pożałował na chłodzenie i prawie połowę objętości głowicy zajmuje aluminiowy radiator.

Petzl NAO - heatsink

Dalej budowa jest całkiem prosta o ile nie próbuje się wszystkiego rozebrać na czynniki pierwsze – osłona na czoło => radiator => pojemnik z driverem i ledami => panel przedni.

Petzl NAO - main head parts.

Zgodnie z tendencją ostatnich lat - ledy są zintegrowane na płytce sterownika - modowanie lekkie nie będzie ;).

Scalak sterujący to STMicroelectronics STM8L151G2 - Ultra-low-power 8-bit MCU z 4 Kb pamięci Flash, 16 MHz CPU, zintegrowanym EEPROM-em - tak drogi użytkowniku masz 16MHz procesor na czole. Jak by się uprzeć to można by napisać nawet własnego ROM-a :D. Może i będzie trzeba, bo w procesie wyboru trybów gdzieś zginęły tryby migające SOS czy zwykłe strobo - czekamy na rychły upgrade softu ? Petzl był firmą, która wprowadziła tryb strobo w czołówkach a teraz z nim skończy ?

Zasilanie

Przed pierwszym podłączeniem trzeba naładować akumulator, tu trzeba uzbroi się w cierpliwość, bo zajmie to kilka godzin. Zła informacja dla potencjalnych użytkowników - w środku pojemnika jest akumulator 18650, ale z wyprowadzeniem zasilania na kablu co uniemożliwia zastosowanie łatwo dostępnych na rynku ogniw Li-Ion 18650...

Petzl NAO - battery pack.

Petzl NAO - battery

Nie ma jednak tragedii - złączka to standardowy Molex 5264-3P do tego piny 5263 i można szybko zmajstrować sobie zapasowe ogniwko ;).

Petzl NAO - battery, pcm, ntc

Głównym problemem będzie wciśnięcie do takiego zamiennika, lub do wtyczki, termistora NTC 100kOhm - bez tego elektronika znajdująca się w pojemniku stwierdza, że akumulatora nie ma.

Petzl NAO - battery pack PCB

Tu ciekawostka i pozdrowienia dla inżynierów Petzla :).

Petzl NAO - The early bird

„The early bird gets the worm” czyli po naszemu „Kto rano wstaje temu pan bóg daje” - tylko co to robi wewnątrz czołówki to ja nie wiem. Może motto nad bramą wjazdową do zakładu gdzieś w Bułgarii ? ;).

Moje własne zasilanie...

Jak już wspominałem czołówka jest zasilana z ogniwa litowo-jonowego typu 18650 - alternatywnie można zastosować 2 ogniwka AAA, ale jest to rozwiązanie tak słabe, że do normalnego użytku się nie nadaje.

Petzl NAO - battery pack inside.

Po sprawdzeniu wyprowadzeń okazało się, że piny z wtyczki są bezpośrednio połączone z blaszkami do zasilania z baterii, czyli nie ma oddzielnego obwodu zasilającego :).

Petzl NAO - hacking the battery pack

Szybkie zakupy w TME i mam już wszystko, komponenty do molexa przydały się tylko do przetestowania obwodu, bo w wersji finalnej wtyczka się nie zmieściła ;). Termistor NTC kupiłem w wersji przewlekanej (to ta czarna rozmyta kulka - w wersji finalnej została wlutowana bezpośrednio na płytkę). jeszcze trochę cięcia i lutowania i mamy pojemnik baterii w NAO taki jak powinien być od początku ;).

W procesie modowania z płytki wylatuje gniazdo wtyczki jak i blaszki do zasilania awaryjnego z 2xAAA- więc ta modyfikacja to droga raczej w jedną stronę - choć na zasilanie jest i tak tylko 6 miesięcy gwarancji :P.

Petzl NAO - battery pack hacked

Alternatywnie zawsze można zakupić kompletny akumulator ACCU NAO. Choć w cenie katalogowej 179zł jest to średnio atrakcyjna opcja, gdy firmowe ogniwo Li-Ion 18650 o pojemności 3100mAh kosztuje ok. 35-40zł a cena szybkiej ładowarki do takich ogniw to również 35-40zł.

 

Pomiar zużycia energii.

Zaraz po podłączeniu pojemnika baterii głowica zaczyna pobierać przez chwilę prąd na poziomie 4,09mA, ale już po chwili pobór spada do 0,21mA więc można bezpiecznie zostawić czołówkę z zasilaniem w środku.

Tryb I-in V-in P-in Wyliczony czas pracy
Reactive high 101,04 mA 4,05 V 0,41W 20,80 h
Reactive low 86,9 mA 4,06 V 0,35W 24,12 h
High 504,69 mA 3,79 V 1,91W 4,45 h
Low 371,06 mA 4,01 V 1,49W 5,72 h

Pomiar dla trybu aktywnego został dokonany na biurku przy umiarkowanym oświetleniu - tak dla sprawdzenia jak to działa, bo czołówka bardzo szybko dostosowuje się do zmiany natężenia światła i każdy uzyska inne wyniki.

Jak widać Petzl bardzo ostrożnie podchodzi do deklaracji czasów pracy - dla trybu High to tylko 1:20 podczas gdy energii spokojnie wystarczyło by na 4 godziny pracy. Ma to związek z programowym wydłużaniem czasu pracy - np. w trybie aktywnym deklarowany czas pracy wynosi 4h 40m (zależnie od sposobu użycia). Ograniczenie się do jednego, praktycznie niewymiennego akumulatora zmusiło producenta do pozostawienia sporego zapasu energii „na później”, aby pomimo deklarowanych 4h użytkownikowi jednak wystarczyło światła na całą noc.

Coś jest nie tak z mocą poziomu „low” w trybie stabilizowanym - zdecydowanie za dużo prądu i światła jak na deklarowane 88 lumenów - pewnie wgrany firmowo jakiś inny soft ;).

Oprogramowanie.

Paczuszka z softem nie jest najlżejsza - 68mb + ewentualne aktualizacje dla Adobe AIR. Języka polskiego brak, ale obsługa jest sprowadzona do poziomu przeciągnij i upuść, więc nie powinna sprawić większych problemów.

Petzl NAO - Petzl OS main screen

Standardowo jest wgrany tryb Multi-Activities:

Petzl NAO - Multi activities profile

Tutaj każdy będzie mógł wybrać swoje ulubione zestawienie - moim zdaniem zamiast informacji o zasięgu lepszym rozwiązaniem było by podanie ilości emitowanego światła w lumenach.

W momencie, gdy podłączona jest tylko bateria dostajemy informacje o statusie ładowania.

Petzl NAO - battery charge status

Jak to świeci ?

Zasłonięcie palcem czujnika światła w sklepie nie pozwala oddać sprawności działania systemu w warunkach praktycznych, ale to działa. W trybie aktywnym czołówka błyskawicznie zmienia ilość światła w zależności od tego gdzie kierujemy wzrok. Wystarczy podnieść głowę i spojrzeć w koronę drzewa aby za wzrokiem podążył snop światła ;). Zastosowanie 2 ledów z różnymi soczewkami pozwala na oświetlenie zarówno tego co mamy pod nogami jak i obiektów znajdujących się daleko. Dodatkowo zwraca na siebie uwagę ładna barwa światła - ale producent nie chwali się niczym więc jak zwykle może to być zależne od serii.

Petzl Nao - HIGH - około 300 lumenów

Petzl NAO - high

Petzl Nao - LOW - Tu niby ma być ok. 80 lumenów, ale moim zdaniem jest ok. 120-130

Petzl NAO - low

Tryby aktywne, czyli światła tyle ile wg lampki być powinno ;).

Petzl Nao - reactive mode - HIGH.

Petzl Nao - reactive mode - High.

Petzl Nao - reactive mode - LOW.

Petzl Nao - reactive mode - LOW

Zdjęcia na zewnątrz i wewnątrz nie prezentują tej samej ilości światła, bo lampka sama uznaje ile to jest tyle ile trzeba. W każdym razie zaproponowana ilość w trybie high (działał tylko jeden LED z szeroką optyką) była wystarczająca do oświetlenia ścieżki na prawie 20m do przodu, co wystarcza do biegania, w trybie low także spokojnie można było chodzić.

Dla odniesienia dwie czołówki dające realnie 200 lumenów :

Black Diamod ICON 2012 - HIGH

Black Diamod ICON 2012 - HIGH

Princeton Tec Apex 200 – HIGH

Princeton Tec Apex 200 – HIGH

Podsumowanie.

Czołówka prawie idealna, tylko trochę za droga i zasilanie zostało niepotrzebnie skomplikowane. Spokojnie wzorem Sparka można było by mieć w kieszeni pojemnik z dwoma zapasowymi ogniwami 18650 i dzięki temu mieć zapas energii na cały weekend albo i dłużej. A tak albo płać albo kombinuj ;). System aktywnego sterownia światłem mimo moich początkowych obaw działa bez zarzutu - choć będzie trzeba trochę poczekać, aby sprawdzić jak zareaguje w gęstej mgle, lub gdy zostanie oblepiony śniegiem. W instrukcji jest ostrzeżenie przed używaniem jej na drodze w trybie aktywnym - możliwość automatycznego wyłączenia ze względu na dużą ilość światła ze świateł mijanego samochodu.

Czy warto ? Warto - tylko w cenie 500+ zł na pewno nie będzie to czołówka na każdą polską kieszeń. Moim zdaniem, gdyby wyciąć z niej system reactive, udziwnione zasilanie i zrobić z niej zwykłą czołówkę na 1x lub 2x18650 w cenie do 350zł to konkurencja i tak nie miałaby szan. Zdecydowanie jest tu miejsce dla RXP 3 - ale jak na razie Petzl NAO będzie klasą dla samej siebie ;).

Aktualizacja.

W weekend były zawody, więc postanowiłem sprawdzić sprzęt w warunkach bojowych ;).

Zgodnie z przewidywaniami, w chmurach zmniejszyła ilość światła do minimum uznając, że ilość światła jest wystarczająca. Przełączenie się na tryb manualny nie poprawiło sytuacji bo jasny snop światła wcale nie pomagał w obserwacji śliskich kamieni pod nogami. Tryb Reactive High i dało się napierać bez problemu. Przelotna mżawka zupełnie jej nie przeszkadzała i nie wpływała na zmianę ilości światła.

Lampa płynie przełączała się pomiędzy floodem trybem o większym zasięgu wedle potrzeb - większość trasy pokonałem w trybie Reactive LOW - akumulatorek 2400mAh wystarczył w tych warunkach na równe 8 godzin pracy w temperaturze ok 4*C. Opaska jest wygodna, jednak po 10 godzinach już czułem te 2 plastikowe mocowania na skroniach. Podsumowując - działanie ok, ale bez zapasowego akumulatora przeklął bym ten interes ;).