Light-Test.info

Fenix HL30 - miniHL-30 powstała na wyraźnie żądanie użytkowników, od lat maniacy na CPF dobijali się o czołówkę na „2xAA” i w końcu dostali. Zasilanie 2xAA - jest, czerwony led - jest, osobne sterownie do czerwonego leda - jest, osobne sterownie do zmiany trybów - jest, Cree XP-G jako główne źródło światła - jest. Szeroki snop światła - także jest. Pozostaje zobaczyć co wyszło z tej listy życzeń w praktyce ;).

 

Fenix HL30 - marketing photo

Trochę danych marketingowych.

Zasilanie : 2xAA (pełna stabilizacja, zalecane akumulatory NiMH)

Masa : 86,9 bez baterii (147g z akumulatorkami).

Tryby / ilość światła : turbo 200 / high 100 / mid 45 / low 4 lumeny

Czasy pracy : 1:40 / 4:30 / 10:30 / 140 godzin

Wodoodporność : IPX6 (ochrona przed intensywnym strumieniem wody).

Cena : 199 zł

Wrażenia.

Najpierw trochę historii i teorii ;). Czemu 2xAA a nie 3xAAA (jak wszyscy) lub 4xAAA ?? Odpowiedź jest dosyć prosta, dostępność i ilość energii jaką można zgromadzić w 2 ogniwach AA. Trzy ogniwka AAA zawierają ok. 3,2Wh energii, podczas gdy 2 ogniwa AA 6Wh - różnica w masie wynosi zaledwie 19g (41 vs 60g) a różnica w ilości energii jest prawie dwukrotna.

Trochę czekania, sporo „zamieszania” i w końcu jest, nawet ładnie wyszła. W porównaniu do Petzl Pixa, która ma to samo zasilanie można ją wręcz uznać za niewielką ;). Wszystko ładnie spasowane, nie zmarnowano nawet odrobiny miejsca. Z bateriami lekka z akumulatorami trochę cięższa – no ale tego w końcu chcieliśmy i dlatego jest dodatkowy pasek przez głowę.

Fenix HL-30 front

Przyciski wyraźne, nie sprawiają problemów w rękawiczkach. Pamiętano, aby je trochę zasłonić przed przypadkowym wciśnięciem – co prawda i tak może się to zdarzyć w bagażu, ale lepszy rydz niż nic.

Fenix HL30 buttons
Fenix HL30 headband

Opaska jak to u Fenixa, gładka, miękka i dobrze wykończona. Backplate przylegający do czoła, został ładnie wyprofilowany i bardziej pasuje do głowy niż do kasku ;). Czołówka jest bardzo stabilna na głowie i nie ma tendencji do "życia własnym życiem".

Co w środku piszczy ?

Aby sprawdzić co w środku trzeba ją najpierw otworzyć ;). W tym celu należy odchylić czołówkę do końca i złapać za zatrzask. Tu łatwo można się zagalopować i wyciągnąć całą głowicę z uchwytu na opasce – plastik jest dosyć elastyczny i przy mocniejszym szarpnięciu głowica wyskoczy.

Fenix HL-30 battery compartment lock

W środku nie zmarnowano nawet odrobiny miejsca:

Fenix HL30 inside photo

Aluminiowy pierścień, spajający body głowicy z częścią gdzie znajduje się led i soczewka, przy okazji dogrzewa znajdujące się w środku baterie - pozwala to wyciągnąć kilka procent więcej latem, lub nawet kilkadziesiąt zimą.

Fenix HL30 - inside + driver photo

Tak to wygląda po zdjęciu plastikowych osłonek.

Zasilanie i czas pracy.

Fenix deklaruje zgodność z normą ANSI / NEMA FL1 – i o ile przy ilości światła nie mogę się przyczepić, to przy deklarowanym na opakowaniu czasie pracy coś mi tu śmierdzi... Czas pracy wg normy powinien być podany dla włączenia lampki w najwyższym trybie (dla HL30 to będzie turbo 200 lumenów) i mierzony do momentu aż ilość światła nie spadnie do 10% wartości początkowej (20 lumenów).

Turbo 200 lumenów – 5 minut -> High 100 lumenów – 4h:15 => Razem 4:20

Czyli na opakowaniu powinna znajdować się wartość 4:20h a nie 140h.

Fenix HL30 driver 1
Fenix HL30 driver 2

Lampka zbudowana jest na sterowniku typu Boost (podnoszącym napięcie), dzięki czemu bardzo dobrze działa z akumulatorkami NiMH. Ma to pewną wadę w przypadku zasilania z nowych baterii litowych lub alkalicznych nie działają najsłabsze tryby - napięcie zasilania jest wyższe od napięcia przewodzenia zasilanego LED’a. Zostało to opisane jako „zabezpieczenie przed uszkodzeniem” - to taki marketingowy trik „jak wadę sprzedać jako coś pozytywnego” :).

Jak to świeci ?

Zgodnie z deklaracjami, choć trochę trudno ją porównać z innymi 200 lumenowymi lampkami ze względu na zdecydowanie bardziej rozproszony strumień światła. W środku siedzi Cree XP-G R5 - ale jak to zwykle u Fenixa bywa mocno zaklajstrowany, więc ewentualne modowanie może zakończyć się tragicznie dla tej czołówki.

Fenix HL-30 turbo – 200 lumenów

Fenix HL-30 turbo - 200 lumens

Black Diamond ICON – high – 200 lumenów.

Black Diamond ICON – high – 200 lumens.

Tryb turbo wyłącza się po 5 minutach, więc nominalnym dla Fenixa powinien być tryb High 100 lumenów :

Fenix HL-30 high – 100 lumens

I dla porównania, kuzyn zasilany z AAA: Black Diamond Storm – 100 lumenów

Black Diamond Storm – 100 lumens

Podsumowanie.

Całkiem udana lampka jak na pierwsze podejście do kompakta. Dobrze zestawione tryby i sterowanie, optyka dostosowana do zastosowania -> piesze wycieczki. Może trochę rozczarować kogoś kto oczekiwał by większego zasięgu po 200 lumenowej czołówce, ale i tak zasięg jest lepszy niż w znacznej części Zebralightów ;).

Czołówka dla kogoś, kto będzie miał w zapasie 2 lub 4 naładowane ogniwka, lub zna ograniczenia czasowe swojego sprzętu. 100 lumenów zupełności wystarcza do łażenia i biegania nawet po nieznanych ścieżkach ze skutecznym zasięgiem ok. 15 metrów, do marszu i tak w wystarczy te „marne” 45 lumenów. W porównaniu z lampkami zasilanymi z AAA, 100 lumenów dostaniemy przez bite 4 godziny a nie przez 1,5 do 2. W razie potrzeby zawsze można przyświecić 200 :). Waży trochę więcej niż konkurencja, no cóż, ale w końcu tego chcieliśmy ;).