Light-Test.info

Fenix HP25 - headerFenix już na dobre rozpanoszył się na rynku czołówek, nowy model to atak na pozycję lidera z czołówką wyposażoną w 2 ledy Cree XP-E z optyką 10 i 90*. Dwie soczewki pozwalają na równomierne oświetlenie tego co mamy zaraz przed sobą, oświetlanie oddalonych celów, lub wykorzystanie obu funkcji równocześnie. A to wszystko bez konieczności stosowania dyfuzora, który nigdy nie był mocną stroną fenixowych czołówek. Na papierze wygląd super, pozostaje sprawdzić jak to będzie w praktyce.

 

 

Trochę danych marketingowych:

Fenix HP25 to najnowszy model w rodzinie oświetlenia czołowego firmy Fenix. Ta nowoczesna latarka posiada zwartą i wytrzymałą konstrukcję, dzięki wzmocnionej obudowie, oraz prosty w obsłudze system zmiany trybów i włączania/wyłączania latarki. HP25 oferuje dwa źródła światła. Obydwa z nich to diody XP-E, z których jedna daje światło rozproszone, a druga skupione. Kolejnym atutem HP25 to zasilanie 4-ema klasycznymi bateriami typu AA 1,5 V, zapewniającymi łączną moc 360 lumenów! Szczelna budowa latarki powoduje, że HP25 spełnia standard wodoodporności IPX-6.

Fenix HP25 - catalogue photo

Zasilanie : 4xAA (pełna stabilizacja, zalecane akumulatory NiMH)
Pojemnik z tyłu głowy, zamykany na jedną śrubę.

Masa : 183,5g bez baterii.

Tryby / ilość światła : łączone 360+ / high 270 / mid2 180 / mid 90/ low 49 lumenów

Pojedyncze : high 180 / mid2 90 / mid 45 / low 4 lumeny (dla światła rozproszonego)

Czasy pracy : 2:28 / 4:40 / 10:30 / 24 / 206 godzin

Wodoodporność : IPX6 (ochrona przed intensywnym strumieniem wody).

Cena : 349 zł www.kolba.pl

Fenix HP25 - head

Wrażania

Kolejna czołówka Fenixa po HP30, która wygląda jak czołówka, a nie jak latarka z obciętym pojemnikiem baterii i opaską. Wyraźne przyciski, niski profil, osłona chroniąca przyciski przed przypadkowym włączeniem w transporcie. Niektórych pewnie zdziwi zastosowanie ledów Cree XP-E ,ale i to ma swoje proste uzasadnienie, mają znacznie mniejszą powierzchnię chipa, dlatego znacznie łatwiej jest je skupić. Sterowanie ledami jest całkowicie rozdzielone i niezależne, przez co mamy jak by 2 czołówki podłączone do jednego zasilania. Włączenie i wyłączenie następuje przez przytrzymanie przycisku a następnie kliknięciami przechodzimy przez wszystkie tryby. Zasilanie 4xAA, trochę szkoda, że producent nie poszedł o krok dalej i nie dał użytkownikom możliwości zastosowania ogniw 18650, a tak z kompletem akumulatorów czołówka będzie ważyć słuszne 300+ gram.

Fenix HP25 - on scale with 4xAA NiMH

Wspomniane już wcześniej poprawione przyciski oraz osłona zabezpieczająca - w historycznym modelu HP10 ciężko było na nie trafić, choć o tak były większe niż w Myo XP ;). Co prawda ikonki na przyciskach fajnie wyglądają, ale są zupełnie niewyczuwalne i pełnią istotną rolę tylko na zdjęciach. Można było zastosować wystające piktogramy pozwalające na łatwe odróżnienie trybu (np. kropka dla spota i 4 kropki dla trybu flood, wzorem konkurencji).

Fenix HP25 - switches and switch cover

Zakres regulacji głowicy to tylko 60*, za blokadę odpowiadają podwójne szerokie ząbki, nie powinny się zbyt szybko wytrzeć, choć sam nadal nie wiem co pozostali producenci mają wobec zastosowanej w Princeton Tec Apex niezniszczalnej śrubki i nakrętki...

Fenix HP25 - head positioning system

Opaska, miękka, rozciągliwa, z pełnym zakresem regulacji i opcjonalnym paskiem środkowym. O ile nie lubimy bardzo ciasnej opaski, lepiej nie pomijać paska środkowego - z kompletem akumulatorków pojemnik baterii ma tendencję do zjeżdża na kark.

Fenix HP25 - headband

Co prawda wiem, ze w Polsce generalnie instrukcji się nie czyta, tym bardziej gdy są tylko w językach obcych, ale nie byłem w stanie założyć opaski zgodnie z dołączoną do Fenixa instrukcją (na obrazkach)...

Zasilanie.

Pojemnik to znany już z HP11 i HP20 koszyczek skręcany jedną śrubą, jedna prosta uszczelka na łączeniu i czego więcej użytkownikowi do szczęścia potrzeba, poza zasilaniem 1x lub 2x18650 ;).

Fenix HP25 - battery pack

Co w środku piszczy ?

Głowica jest wykonana z monolitycznego odlewu aluminiowego, w którym zamontowano 2 moduły z ledami i optyką, oraz plastikowego frontu i pokrywy tylnej. Moduły są wkręcone, więc dla chętnych nie ma najmniejszego problemu z wymianą ledów, na te o bardziej preferowanej barwie, czy po prostu bardziej wydajne Cree XP-G2, co pozwoli wycisnąć z lampki jeszcze kilka lumenów (kosztem zasięgu).

Fenix HP25 - inside the headlamp ;)

Wszystko jest dobrze spasowane i uszczelnione.

Fenix HP25 - seals and screws

Sterownik nie odbiega budową od pozostałych współczesnych konstrukcji tego typu :

Fenix HP25 - driver, side A

Procesor sterujący PIC i bardzo ładnie widoczne, oddzielne układy zasilania dla każdego leda.

fenix HP25 - driver, side B

Co prawda producent nie zaleca stosowania ogniw litowych, maksymalne dopuszczalne napięcie zasilania zostało określone na 6,6V, czyli poniżej napięcia dla kompletu nowych baterii litowych (6,8 lub nawet 7,2V). Opis na Energizer Lithium „AA Size format L91 - FR6 - 1,5V” napięcie baterii prosto z pudełka 1,8V, założyłem przetestowałem działa :].

Baterie „litówki” są lekkie, odporne na zimno i mają pojemności wynoszące prawie 3000mAh, dzięki czemu są bardzo popularne u fanów sportów ekstremalnych i w ratownictwie, ich jedynym minusem jest wysoka cena i jednorazowość.

Lithium Alkaline, NiMH cells - on scale.

Jak to świeci ?

Zgodnie ze specyfikacją, deklarowane ilości światła są zgodne z normą ANSI, ba są nawet wyższe od deklarowanych. Optyka 90* ładnie doświetla pierwszy plan a spot daje naprawdę niezły zasięg.

Fenix HP25 - tryb skupiony (spot, 180 lumenów).

Fenix HP25 - spot, 180 lumens

Fenix HP25 - tryb rozproszony (flood, 180 lumenów).

Fenix HP25 - flood, 180 lumens

Fenix HP25 - tryb rozproszony i skupiony włączone razem (flood & spot, 360+ lumenów).

Fenix HP25 - flood and spot mode on, 360+ lumens

Petzl NAO - tryb reactive high.

Petzl NAO - reactive mode, high

Petzl NAO - tryb manualny high, 350 lumenów.

Petzl NAO - manual mode, high, 350 lumens

Podsumowanie.

Dobrze, że ledy mają zupełnie oddzielne sterowanie, bo o ile idea zastosowania dwóch ledów z 2 optykami w jednej czołówce jest super, o tyle tym razem coś nie wyszło. W Petzl NAO dzięki dobrze dobranym kątom optyki ledy płynnie uzupełniają się, za to w Fenixie HP25 trzeba podjąć decyzję z którego trybu chcemy korzystać. Spot jest tak intensywny, że w praktycznym użytkowaniu nie „dodaje się” do trybu flood i podążamy wzrokiem za najjaśniejszym punktem. Za to flood działa bardzo dobrze, ale jako samodzielna czołówka i brakuje mu tyko trochę zasięgu. Kąt pochylenia głowicy w połączeniu z optyką 90* w zupełności wystarcza, aby oświetlić sobie ręce, pole pracy czy mapę, ale na 15-20m trzeba włączyć tryb spot i zaraz wyłączyć.

Przed premierą Nao pewnie byłbym nią zachwycony, wyraźne przyciski, standardowe zasilanie, rozkład światła flood i spot, dobrze działająca pamięć trybów, pozbycie się felernego dyfuzora. Pomęczyłbym temat obniżenia ratingu ochronności do IPX6 względem IPX8 w pamiętnym HP10, pomarudził na brak zasilania z ogniw 18650. A tak, nie wiem co myśleć, lampka jest dla kogoś, kto potrzebuje czołówki typu flood z możliwością czasowego włączenia szperacza. Czołówka do pracy, turystyczna, tak - tu spokojnie wygrywa u mnie z Black Diamond Icon 200, czy niezmodowaną Myo RXP, ale na zawody czy do uprawiania sportu? Nie, ta półka została już definitywnie zajęta przez Petzla NAO, 186 vs 300g i automatyczne dostosowywanie się do potrzeb użytkownika, to po prostu inna liga.